Flora i łabądź

Pojechałyśmy z Brigitte Szczecina. Spędziłyśmy tu piękną wiosenną niedzielę. Mogłam naprawdę napawać się tym miastem, a to rzadkość, bo z reguły przelatuję jak burza.
Plac Orła Białego ma wiele ponadczasowego uroku, a specjalnie spodobała mi się figura  Flory.
Flora to rzymska bogini urodzaju, kwiatów i wiosny. Jej posąg na Placu Orła Białego w Szczecinie zachwyca o każdej porze roku. Sam posąg powstał w połowie XVIII wieku. Jego twórcą był prawdopodobnie Johann Georg Glume. Początkowo zdobił fasadę Pałacu pod Globusem (dawny Pałac Grumbkowa), po wojnie mocno zniszczony, później odrestaurowany, wędrował po Szczecinie, żeby wreszcie stanąć tam, gdzie stoi już od prawie 30 lat.
Flora ubrana w skromne szaty, z koszem pełnym kwiatów, z uśmiechem na twarzy w towarzystwie dwóch kupidynów spogląda w wiosenne błękitne niebo nad Szczecinem.
Podróż powrotna pełna była niespodzianek. Nagle okazało się, że nie jeżdżą pocągi – Bóg jeden raczy wiedzieć, dlaczego. Trochę trwało i wymagało trochę zachodu, żeby zdobyć bilety na Flixbusa, ale, wiadomo, wszystko dobre, co się dobrze kończy.
Pod wieczór na peronie czekał na pociąg również łabądź. Najwyraźniej nie zrozumiał zapowiedzi, że pociągi nie kursują i postanowił zażyć podróży.
Nawet policja dworcowa nie zdołała go przekonać,
że dziś już pociągu nie będzie.