Jeszcze kilka zdjęć ze Szczecina

… które zatytułowałam “Moje dzieci w Szczecinie”. Tytuł nie zawsze odpowiada temu, co jest na zdjęciu, ale pod spodem wciąż płynie ta sama myśl – “moje dzieci” z Marianne-Cohn-Schule w Berlinie. Nigdzie na zdjęciach nie znalazłam wychowawcy klasy 2 a – Jacka Bołądzia – a to jemu przede wszystkim zawdzięczamy, że Tamina i Leon mogli przyjechać na 1,5 dnia do Szczecina.

Monika Dyker-Woźniak i ja – opowiadamy o projekcie

Uczestnicy projektu, reprezentujący różne instytucje, które w nim wzięły udział: Konrad z Liceum nr IX
w Szczecinie, Ahmad – uciekinier z Syrii, berliński fotografik z grupy integracyjnej ASDIQA (Asdiqua po arabsku znaczy przyjaźń), ja (Ewa Maria Slaska, przewodnicząca Stowarzyszenia Partnerstwo ze Szczecinem – Städtepartner Stettin) z dwójką uczniów Marianne-Cohn-Schule w Berlinie: Taminą i Leonem, redaktor Bogdan Twardochleb z “Kuriera Szczecińskiego” i Monika Dyker-Woźniak, organizatorka ewentu w Szczecinie, przewodnicząca Stowarzyszenia ProgressumJa i “moje” dzieci

Ja i Leon (za kamerą Michalina Mrożek)

Michalina przeprowadza wywiad z Leonem, Tamina pełni funkcję operatorki światła.

To my: ja, Bogdan i Monika