Dziewuchy to po niemiecku Mädels

Migawki z imprezy w Regenbogenfabrik, 19 września / Bilder eines Events in der Regenbogenfabrik am 19. September

Plakat – Christine Ziegler, zdjęcie – Maciej Soja

Stowarzyszenie Städtepartner Stettin zaprosiło na debatę grupy Dziewuchy Dziewuchom z Berlina i ze Szczecina. Ze Szczecina przyjechały Bogna Czałczyńska, szefowa fundacji Czas Dialogu i Monika Lesner, założycielka i redaktorka polsko-niemieckiej gazety Unter Frauen. Berlin reprezentowały Alicja Flisak, która debatę prowadziła, i Anna Krenz.

Monika Herrmann, pierwsza z prawej w drugim rzędzie (foto Anna Krenz)

Na spotkanie przyszła też Monika Herrmann, burmistrzyni dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg, jedyna w Berlinieczłonkini partii Zielonych, która piastuje takie stanowisko (dzielnice Berlina równe są dużym miastom i mają lokalne władze, podlegające oczywiście  wspólnemu rządowi miasta, na którego czele stoi burmistrz)

Transparent Dziewuch Anna Krenz

Wystawa fotografii Macieja Soi z marszu dla Aleppo oraz ze spotkań wolontariuszy polskich i niemieckich w ośrodku dla uchodźców syryjskich w Rothenklempenow

Uczestniczki debaty – od lewej – Anna Krenz, Alicja Flisak, Bogna Czałczyńska, Ewa Maria Slaska jako tłumaczka.

Wrześniowe spotkanie Dziewuch odbyło się niespełna dwa tygodnie po IX ogólnopolskim Kongresie Kobiet, który w roku 2017 odbył się po raz pierwszy nie w Warszawie, lecz w Poznaniu. Sprawozdanie z Kongresu przedstawiła Anna Krenz.

Anna Krenz opowiada o Kongresie Kobiet – ma na sobie koszulkę Komitetu Ratujmy Kobiety, którego celem jest złożenie w Sejmie projektu ustawy liberalizującej prawa reprodukcyjne kobiet, które w Polsce są skrajnie opresyjne wobec wyborów kobiet, a w dodatku nie są przestrzegane. W efekcie większość szpitali w Polsce odmawia wykonania legalnej aborcji (w przypadku gwałtu, czynu zabronionego lub śmiertelnych i nieuleczalnych wad płodu).
Podczas imprezy zbieraliśmy też podpisy pod tą akcją. www.ratujmykobiety.org.pl

 

 

Debata na temat sytuacji uchodźców w Polsce. Główna referentka, Bogna Czałczyńska (druga z prawej) opowiadała między innymi o dramatycznej sytuacji na wschodniej granicy Polski, która jest zarazem wschodnią granicą Unii Europejskiej. Na dworcu w Brześciu i w Terespolu koczują tysiące uciekinierów z republik byłego Związku Sowieckiego, którzy chcieliby złożyć w Polsce podanie o azyl. Zgodnie z Konwencją Genewską, którą Polska podpisała, procedura przyjmowania uchodźców powinna wyglądać tak, że człowiek, który zgłosi gdziekolwiek zamiar złożenia podania o azyl, powinien zostać wpuszczony i skierowany do ośrodka recepcyjnego; w Polsce są dwa ośrodki recepcyjne i 12 ośrodków, w których uchodźcy czekają na rozpatrzenie wniosku.
Niestety Polska traktuje uchodźców w sposób niehumanitarny – tygodniami i miesiącami nie wpuszcza się ich, po czym nagle, z niewiadomego powodu, zdarza się, że komuś zezwoli się na wejście do Polski. Ci, którzy czekają, jeśli nie mają pieniędzy na hotel, koczują na dworcu i wokół dworca.
W ostatnim roku w Polsce rozpatrzono pozytywnie 0,88% wniosków o azyl.

(Zdjęcia – Christine Ziegler)

Zdjęcia z dworca w Brześciu – trzy kolorowe autorstwa Iryny Arakhouskey, dolne, czarno-białe – Jędrzeja Nowickiego, dzięki uprzejmości warszawskiej Inicjatywy Dom Otwarty, która aktywnie działa na rzecz uchodźców na wschodniej granicy Polski.

Przejrzysty koronkowy transparent Dziewuch berlińskich i ich znak rozpoznawczy – wymyślony i wielokrotnie w różnych formach realizowany przez Annę Krenz / na ścianie za transparentem świeci logo Regenbogenfabrik i widać dalsze części wystawy zdjęć Macieja Soi z Marszu dla Aleppo i z Ośrodka dla Uchodźców w Rothenklempenow. (Foto: Christine Ziegler)

 


Ewa Maria Slaska, Monika Lesner i Bogna Czałczyńska omawiają następnego dnia wieczorną debatę (na ekranie zdjęcia z ewentu) i ustalają plan działania na przyszłość. (Foto Anne Schmidt)