Sedina tak czy nie?

Stowarzyszenie Kupców Szczecińskich stara się o zrekonstruowanie pomnika Sediny czyli Bogini Szczeciny (no cóż tak to chyba musi brzmieć) na Placu Tobruckim w Szczecinie.

Sedina?

Polska Wikipedia w ogóle nie podaje takiego hasła, niemiecka też jest nader powściągliwa: Alegoryczna postać kobieca, uosabiająca Szczecin, umieszczona na fontannie Manzla. Fontanna została wzniesiona w roku 1898 a ponieważ był to moment, kiedy zaczęła się niezwykła prosperity miasta, Sedina stała się symbolem bogactwa i ambitnych dążeń Szczecina.

Ludwig Manzel (1858 – 1936) był niemieckim rzeźbiarzem, malarzem i grafikiem, który przez większość życia związany był z Berlinem. Za projekt pomnika Manzel otrzymał już w roku 1896, a więc w dwa lata przed realizacją projektu, na dorocznej Wielkiej Berlińskiej Wystawie Sztuki Wielki Złoty Medal.

Fontanna została w roku 1942 przetopiona w ramach wielkiej akcji Naród Niemiecki Zbiera Metal (Metallspende des deutschen Volkes) – oczywiście na rzecz działań wojennych.

W Szczecinie po dziś dzień krążą legendy, że miasto oddało na zbiórkę wszystkie inne elementy pomnika, ale samą Sedinę gdzieś starannie ukryto. Tak starannie, że nigdy jej nie znaleziono, a więc po dziś dzień można jej szukać :-).

Sediny nie ma, na szczycie fontanny Manzla stoi kotwica. Można więc zapytać, czemu umieściłam w tytule pytanie: Sedina – tak czy nie? Bo oczywiście są w tej sprawie i “taki” i “nieki”. Argumentem na “tak” jest proste stwierdzenie faktu: pomnik był, nie ma go, stanowił wizytówkę miasta, ba, stał się symbolem jego zamożności – trzeba go przywrócić.  Po prostu, tak jak wszędzie – wszak na całym świecie miasta odtwarzają swoje zniszczone podczas wojen budowle i pomniki.

Jest jednak również argument na “nie” – prosperity miasta, którą symbolizuje Sedina, była elementem pruskiego boomu gospodarczego, wspierającego zaborczy i agresywny imperializm Cesarstwa Niemieckiego, które w kilkanaście lat później rozpętało I wojnę światową. W 20 lat potem spadkobiercy tej ideologii rozpętali kolejną wojnę. Sedina jest więc (niejako wielokrotnym) symbolem niemieckiego okupanta.

Konflikt o Sedinę – tę starą, i tę nową, którą być może się odbuduje – jest więc sporem między tożsamością miasta a sprzeciwem wobec symboli opresji plitycznej.

A wy co sądzicie: TAK czy NIE?