Szmaragdowy jubileusz berlińskich artystów

Barbara i Andrzej Piwarscy, gdańscy artyści, obchodzili 55 rocznicę pożycia małżeńskiego.

To już 55 lat wspólnego pożycia małżeńskiego, to lata budowania wspólnego dorobku twórczego, to lata wyrzeczeń na obczyźnie, tęsknoty, walki  o nową Polskę i ciężkiej pracy artystycznej w Szwecji, Niemczech i Hiszpanii. To wiele wystaw w niemal całej Europie, by wreszcie znowu z powrotem zamieszkać w ukochanym Gdańsku. Tu jeszcze w spokoju powrócić do swoich, w wypadku Basi asamblaży, kolaży i ciągłego otwierania nowych przestrzeni artystycznych, a w wypadku Andrzeja do czasów  sztuki gestu, abstrakcji ekspresyjnej z kolorystyczną nutą swoich profesorów Stanisława Teisseyre i Jacka Żuławskiego. Genialnych profesorów, gdańskiej uczelni którzy nadali im kierunek przyszłych poczynań artystycznych. Te lata doświadczeń przekładają się na względnie spokojne życie i uczestnictwo w wystawach, w których artyści jeszcze chętnie uczestniczą. Aktywność malarską dzielą jednak między swoją berlińską pracownię a gdański dom, w którym spędzają większość czasu. „Ślady i Nadzieje”, ostatnia wystawa Andrzeja Piwarskiego przysporzyła wiele wzruszających chwil kilku pokoleniom Polaków, teraz szykują następne. W Ratuszu Głównomiejskim Prezydent Miasta Gdańska wśród wielu innych par w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przyznał okolicznościowy medal z okazji ich 55. rocznicy pożycia małżeńskiego. Były kwiaty, szampan i wspaniały koncert solistów Opery Bałtyckiej.