Tramwaje, naleśniki, statki, ludzie…

Pani Doroto,
chciałabym serdecznie podziękować za wspaniałą sobotę 11 czerwca 2016 spędzoną wspólnie w Szczecinie.

Od długiego już czasu wybierałam się na Dni Morza do Szczecina. Dopiero dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Partnerstwo Miast Szczecin – Berlin-Kreuzberg udało mi się zrealizować ten zamiar. Długo będę pamiętała, że wdrapałam się na „Dar Młodzieży“ i mogłam z góry popatrzeć na Wały Chrobrego.

Jadąc S-Bahnem na spotkanie na dworzec Berlin-Gesundbrunnen na stacji Landsberger Allee zwróciłam uwagę na sympatyczna parę z plecakiem. Pomyślałam, że jadą też na wycieczkę do Szczecina. Okazało się, że się nie pomyliłam. Po wycieczce już wspólnie wracaliśmy do stacji Landsberger Allee.

Jazda tramwajem i autobusem do Skolwina to niezapomniana przygoda. Bardzo lubię zwiedzać miejsca, które niekoniecznie należą do głównych atrakcji przewodników turystycznych. Dopiero w ten sposób można poznać atmosferę miasta, zobaczyć codzienne życie, spotkać miłych, uczynnych ludzi, nieraz poznać troski i radości dnia codziennego. Długo namawiałam starsza panią w tramwaju, żeby zajęła moje miejsce siedzące. Powiedziała do mnie, żebym nie wstawała, bo na wycieczce na pewno jeszcze sie mecze i będę musiała dużo chodzić pieszo. Z łatwością nawiązałyśmy kontakt i życzyła mi przyjemnego pobytu w Szczecinie.

Dobrze mi życzyła ta nieznajoma, bo dzień był nadzwyczaj udany. Mam nadzieje, że mój drobny datek dla młodego małżeństwa z dzieckiem ze Skolwina, któremu spaliło się mieszkanie, przyczyni się choć trochę do tego, że wkrótce staną na nogi.

Bardzo lubię naleśniki. Akurat na imprezie parafialnej w Skolwinie w ramach konkursu na najlepszego naleśnika można było do woli rozkoszować się naleśnikami o przeróżnych smakach i z rożnym nadzieniem.

Chciałabym Pani i wszystkim osobom, które przyczyniły się do organizacji tej wycieczki serdecznie podziękować i życzyć dalszych udanych imprez i spotkań.

Dziękuję Panu ze Skolwina, który odebrał nas z dworca, za wiadomość, gdzie znajduje się Poczta Główna, czynna całą dobę. Dzięki jego informacji koleżanka zdążyła załatwić sprawę na poczcie, a ja podałam ten adres jeszcze innym zainteresowanym i też skorzystali z usług poczty szczecińskiej. Zresztą bardzo piękny budynek, nie było akurat uzdo klientów, więc szybko nas obsłużono. Panie na poczcie były bardzo uprzejme. Kiedy podeszłyśmy do okienka, zapytały o numerek. Nie miałyśmy. Chciałam pójść do automatu, ale panie stwierdziły, że nie ma długich kolejek, więc nie jest to już konieczne. Dopiero przy wyjściu z poczty zauważyłyśmy automat z numerkami.

Pozdrowienia

Małgorzata Śniadecka